Dziwne, niepokojące zachowania... część II

„Dziwne, niepokojące zachowanie dzieci i młodzieży ze spektrum autyzmu  z perspektywy zaburzeń przetwarzania sensorycznego (SPD) cz II”.

 

W tym wpisie chciałbym przedstawić kolejne zachowania dzieci i młodzieży z ASD, które mogą leżeć u podłoża zaburzeń przetwarzania sensorycznego. Owe zachowania nie muszą dotykać tylko dzieci ze spektrum autyzmu. Każde dziecko, u którego system nerwowy nieadekwatnie odbiera i identyfikuje bodźce sensoryczne może manifestować zachowania, które w takiej sytuacji pełnią funkcję autoregulacyjną i adaptacyjną.

Od razu warto stanowczo zaznaczyć, iż pojawienie się takich zachowań NIE musi od razu prowadzić do dysfunkcji, w przypadku których konieczna będzie diagnoza i terapia SI  (o czym przekonują niektórzy terapeuci SI). Tylko zachowania, które znacznie utrudniają (upośledzają) codzienne funkcjonowanie dziecka na tle behawioralnych norm rozwojowych wymagają pogłębionej diagnozy, a w dalszej kolejności terapii SI.

Zachowanie, które na co dzień obserwuje u swojej córki. Wcale niełatwe i wymagające od rodziców dużej dozy cierpliwości. Wychowawczyni z przedszkola zdecydowanie twierdzi, że „dziecko jest grzeczne, spokojne…. Anioł po prostu”, a w domu Armagedon i wybuchy niekontrolowanych emocji. Takie zachowanie nie dotyczy tylko dzieci z ASD. Dzień w przedszkolu/szkole obfituje w bodźce multisensoryczne, stanowiąc dla układu nerwowego duże wyzwanie i stres. Jest to szczególnie trudne dla dzieci, które mają problemu  z zaburzoną modulacją sensoryczną i samoregulacją. Dziecko bardzo stara się stosować do reguł grupy, spełnić wymagania nauczycieli i oczekiwania społeczne rówieśników. Kiedy po długim, stresującym dla układu nerwowego dniu wraca do domu może odczuwać potrzebę wyładowania negatywnych /pozytywnych również/ emocji        w znajomym, bezpiecznym otoczeniu, w którym nie jest oceniane przez innych, ale kochane i akceptowane.

Twarz stanowi część układu dotykowego, a jej mycie może być nieprzyjemne lub bolesne, w zależności od faktury myjki i nacisku podczas mycia. Jest to związane z obronnością dotykową i nadwrażliwością receptorów dotykowych na twarzy. Taki dyskomfort może mieć również podłoże w nadwrażliwości węchowej, a więc należy brać pod uwagę raczej mydła naturalne, bezzapachowe.

Na stopach, a zwłaszcza na ich spodnich częściach, znajduje się dużo receptorów dotykowych. Nowe faktury mogą być nieprzyjemne lub wywołać ból u dziecka                         z nadwrażliwością dotykową. Zmiany faktury podczas chodzenia po trawie czy piasku mogą również mieć znaczenie, niekiedy bowiem można przez przypadek nadepnąć na coś ostrego, co urazi bosą stopę. Taka nieprzewidywalność może sprawić, że dziecko nie będzie chciało chodzić bez obuwia.

Ma to związek z podwrażliwością na bodźce proprioceptywne oraz ograniczoną proprioceptywną informacją zwrotną docierającą do mięśni i stawów. Jeżeli dziecko (nie tylko z ASD) nie potrafi wyczuć, jaki nacisk wywiera za pomocą swoich mięśni i stawów, może się zdarzyć, że będzie używał zbyt dużo siły.

Takie zachowanie może wynikać z podwrażliwości na bodźce proprioceptywne oraz  z ograniczonymi proprioceptywnymi informacjami zwrotnymi do mięśni i połączeń stawowych. Jeżeli dziecko nie potrafi niejako wyczuć, jaki nacisk wywiera za pomocą swoich mięśni i stawów może się zdarzyć, że będzie używał zbyt dużej ilości siły, co może być odczytywane jako celowe zachowanie agresywne , co nie jest prawdą. Z kolei robienie czegoś z siłą pomaga dziecku poczuć docierające do niego proprioceptywne bodźce sensoryczne, a przez to wspomaga jego autoregulację. Zachowania agresywne lub/i autoagresywne jako konsekwencja nieadekwatnego przetwarzania bodźców sensorycznych zostały szczegółowo opisane w innym moim artykule. W przypadku dzieci z ASD zachowania agresywne należy rozpatrywać jako wypadkową zaburzeń przetwarzania sensorycznego (szczególnie podwrażliwości proprioceptywnej i/lub nadwrażliwości dotykowej) oraz dysfunkcji teorii umysłu oraz słabej autokontroli                      i nieadekwatnej regulacji emocji. Tak należy je widzieć  i interpretować. Wyciąganie konsekwencji za zachowania agresywne u dzieci z ASD jest tylko merytorycznie usprawiedliwione jeżeli uwzględni się wyżej wymienioną wypadkową.

Mówienie, mruczenie i śpiewanie do siebie może stanowić kotwicę sensoryczną dla dziecka   z nadwrażliwością słuchową. Czynności te mają bardzo uspokajający i regulujący wpływ na mózg. Może to też być technika odcinania bodźców słuchowych, które nie są dobrze odfiltrowane przez układ słuchowy.

Wyżej wymienione przeze mnie zachowania mogą być manifestowane nie tylko przez dzieci z ASD. Takie zachowania świadczą o nienormatywnej pracy systemów zmysłowych  i wymagają konsultacji z terapeutą SI. Co diagnozy czy terapii SI…. Niekoniecznie!

Pozdrawiam.

Łukasz Gajewski.


zobacz wszystkie artykuły